sobota, 4 listopada 2017

Rok nie wyrok


Rok nie wyrok, dwa lata jak za brata, trzy lata po korytarzach się wylata- głosi popularne przysłowie więzienne. 
Częstokroć kara pozbawienia wolności rozgraniczana jest (poniekąd słusznie, jeżeli wziąć pod uwagę stopień dolegliwości) na karę bezwzględną (czyli do "odsiedzenia" w zakładzie karnym) i "w zawiasach", czyli z warunkowym zawieszeniem wykonania kary.
A jakie są realia sądowe, gdy idzie o praktykę orzekania warunkowego zawieszenia kary?
Odpowiedź bardzo precyzyjną a przy tym dającą do myślenia można znaleźć w roczniku statystycznym.
Otóż w 2015 r. we wszystkich polskich sądach orzeczono 167 028 kar pozbawienia wolności. Już przy tej liczbie uderza fakt, że w w ciągu 10-ciu lat liczba orzeczeń kary więzienia spadła o ok. 50% (w 2005 r. orzeczono 334 378 kar pozbawienia wolności). 
W tej liczbie kar pozbawienia wolności orzeczonych ogółem kary bezwzględne to 33 952 przypadki, a zatem ok. 20%. Reszta, czyli pozostałe 80% to kary z warunkowym zawieszeniem wykonania.
Zgodnie z przywołanym wyżej przysłowiem można się spotkać z podejściem, że kara "w zawiasach" nie jest czymś, czym należy się szczególnie przejmować (dotyczy to  zwłaszcza osób "zaprawionych" w roli oskarżonego). Czy słusznie?
Otóż niezupełnie. Każde skazanie powoduje przede wszystkim zamieszczenie informacji o nim w Krajowym Rejestrze Karnym. Taki wpis może utrudnić albo uniemożliwić wiele rodzajów aktywności życiowej. Najbardziej jaskrawymi przykładami są kwestie związane z zatrudnieniem, powołaniem na określone stanowiska, otrzymaniem wizy do innego kraju. Taki wpis w KRK jest usuwany wraz z zatarciem skazania, które następuje z mocy prawa dopiero po upływie 6 miesięcy od zakończenia okresu próby. Biorąc pod uwagę, że okres próby może wynosić od 2 do 5 lat, dolegliwość ujawnienia w KRK jawi się jako znaczna.
Niezależnie od powyższego, zawieszona kara może zostać zostać zarządzona do wykonania, jeżeli skazany w okresie próby popełni podobne przestępstwo umyślne albo w sposób rażący narusza porządek prawny. Biorąc powyższe pod uwagę powyższe dla rozsądnie myślącego człowieka trudno uznać karę z warunkowym zawieszeniem jej wykonania za symboliczną.

adw. Maciej Kacprzak, wspólnik w Kancelarii Adwokacko Radcowskiej Kacprzak Kowalak sp.p. www. kacprzak.pl

piątek, 23 września 2016

Winny- niewinny

Częstokroć w mojej praktyce zawodowej słyszę od klienta pytanie: jaka jest szansa procentowa  wygrania sprawy (w sprawach karnych: uniewinnienia)? Rozumiejąc dążność klienta do ułożenia sobie w głowie pewnego obrazu sprawy i związanych z nią zagrożeń muszę jednak powiedzieć, że odpowiedź na to pytanie ma niewielką wartość praktyczną. Jeżeli bowiem nawet powiem, że szansa na uniewinnienie jest 50%, to zawsze może się zdarzyć się "drugie 50%" i sprawa może nie pójść w pożądanym kierunku.
W sprawach karnych pewien obraz "procentowej szansy" wygranej może dać statystyka, tzn. stosunek spraw osądzonych do spraw, w których doszło do skazania lub uniewinnienia. I tak:
W 2005 r. osądzono ogółem 577 798 osób, z tego skazano 515 822 osoby;
W 2010 r. osądzono łącznie 471 558 osób, z czego skazano 420 810 osób;
W 2014 r. osądzono łącznie 357 131 osób z czego skazano 307 407 osób.
Powyższe cyfry wskazują na pewną prawidłowość: odsetek osób skazanych w ogólnej liczbie spraw osądzonych waha się pomiędzy 86 a 90%. A zatem zdecydowana większość spraw kończy się skazaniem. Nie oznacza to bynajmniej, że pozostałe 10- 14% to same uniewinnienia. przynajmniej połowa z tych przypadków to warunkowe umorzenia postępowania, zaś uniewinnienia i umorzenia (bezwarunkowe) stanowią zaledwie ca. 5% ogółu spraw osądzonych. Zatem niewiele. Nie powinno to jednak prowadzić do wniosku, że "nie warto walczyć o swoją sprawę", ponieważ skazanie skazaniu nierówne, a częstokroć właściwie prowadzona obrona może prowadzić do znacznie korzystniejszego wyroku, niż takiego który by zapadł gdyby nie podjęło się stosownych środków obrony.
adwokat Maciej Kacprzak, wspólnik Kancelarii Adwokacko Radcowskiej Kacprzak Kowalak sp. p. www.kacprzak.pl

piątek, 3 czerwca 2016

Owoce zatrutego drzewa- reaktywacja a rebour

Nie minął jeszcze rok od wejścia w życie obszernej, miejscami rewolucyjnej reformy prawa karnego materialnego i procedury karnej, a już mamy nagłą i (nawet dla osób zajmujących się zawodowo tą dziedziną) zaskakującą nowelizacją, która z dniem 15 kwetnia 2016 r. niejako "odkręciła" całą nowelizację z 2015 r.
W niektórych przypadkach był to nie tylko powrót do stanu ex ante, ale wręcz zastosowanie rozwiązania  przeciwstawnego niż to zastosowane w reformie z 2015 r.
Tak się właśnie stało z przepisem art. 168a kodeksu postępowania karnego traktującym o (nie)możliwości użycia w postępowaniu karnym dowodu uzyskanego w sposób nielegalny (komentowałem wprowadzenie tego przepisu na niniejszym blogu w dniu 23 czerwca 2015 r. w artykule pt. Owoce zatrutego drzewa czyli o dopuszczalności dowodów uzyskanych nielegalnie).
Przypomnijmy  poprzednie, pierwotne brzmienie tego przepisu:
Niedopuszczalne jest przeprowadzenie i wykorzystanie dowodu uzyskanego dla celów postępowania karnego za pomocą czynu zabronionego, o którym mowa w art. 1 § 1 kodeksu karnego.
Po tegorocznej zmianie przepis ten brzmi następująco:
Dowodu nie można uznać za niedopuszczalny wyłącznie na tej podstawie, że został uzyskany z naruszeniem przepisów postępowania lub za pomocą czynu zabronionego, o którym mowa w art. 1 § 1 Kodeksu karnego, chyba że dowód został uzyskany w związku z pełnieniem przez funkcjonariusza publicznego obowiązków służbowych, w wyniku: zabójstwa, umyślnego spowodowania uszczerbku na zdrowiu lub pozbawienia wolności.
Zatem zmiana o 180 stopni. Zmieniła się nie tylko zasada (wcześniej niedopuszczalne, teraz, codo zasady- dopuszczalne), ale zapewne też aksjologia. Pierwotnemu brzmieniu przepisu przyświecała  bowiem idea ochrony praw osoby, przeciwko której uzyskano dowód (chociażby nawet sam dowód obciążał tę osobę), obecnej nowelizacji zaś- prymat interesu publicznego, zgodnie z którym najważniejsze jest pozyskanie informacji (dowodu) o przestępstwie, nieważne czy informację tę uzyskano w sposób legalny.
Enigmatycznie brzmiący wyjątek w nowym brzmieniu przepisu dotyczy sytuacji w której funkcjonariusz publiczny siłą lub przemocą pozyskałby dowody, czyli przekładając to na codzienną rzeczywistość gdyby np. policjant biciem lub torturami "wyciągał" od kogoś dowody.
Nie chciałbym w tym miejscu dokonywać oceny obydwu konkurencyjnych rozwiązań i systemów aksjologicznych, ze względu na to, że nie można ich w chwili obecnej poprzeć jakimikolwiek danymi z praktyki stosowania. Pierwsze rozwiązanie bowiem zostało uchylone, zanim jeszcze na dobre zaczęło być stosowane i nie dorobiło się żadnego orzecznictwa sądowego. Drugie zaś obowiązuje niecałe 2 miesiące, zatem na ocenę jeszcze przyjdzie czas.

Maciej Kacprzak, adwokat w Kancelarii Adwokacko Radcowskiej KacprzakKowalak sp.p. w Poznaniu www.kacprzak.pl

środa, 18 maja 2016

O jakie świadczenia może się ubiegać osoba pokrzywdzona przestępstwem?


Przestępstwo dokonane przeciwko konkretnej osobie powoduje u niej  skutki nie tylko w postaci traumy, cierpienia fizycznego i psychicznego. Bardzo często pokrzywdzenie przestępstwem skutkuje również w tym, że osoba pokrzywdzona znajduje się nagle w kryzysowej sytuacji życiowej, także w wymiarze materialnym. U pokrzywdzonego pojawiają się nagle  koszty, których wcześniej nie miał i których nie mógł się spodziewać, takie jak: koszty leczenia urazów doznanych w wyniku przestępstwa, koszty nowego dachu nad głową (w przypadku wymuszonej nagłej wyprowadzki z domu), koszty wyżywienia itp. Z uwagi na to, iż wydatki te są z reguły nagłe i niespodziewane, a często ich pojawieniu towarzyszy utrata możliwości zarobkowania, osoba poszkodowana nie ma własnych środków na ich pokrycie .
Co wtedy robić?
W takiej sytuacji z pomocą przychodzi zorganizowany i prowadzony przez państwo Fundusz Pomocy Pokrzywdzonym oraz Pomocy Penitencjarnej.
O pomoc do funduszu mogą się zwrócić właśnie m.in. osoby pokrzywdzone przestępstwem. Katalog celów, jakie można sfinansować przy pomocy środków uzyskanych z funduszu jest stosunkowo szeroki. Tytułem przykładu podam że obejmuje on m.in.:
  • koszty leczenia lub rehabilitacji urazów odniesionych w wyniku przestępstwa (z zastrzeżeniem, że dotyczy to kosztów nierefundowanych przez publiczną służbę zdrowia, bądź takich, których refundacja jest niemożliwa, bądź łączyłaby się ze znacznymi trudnościami);
  • koszty zakupu podstawowych artykułów żywnościowych;
  • koszty zakupu podstawowych środków czystości i higieny osobistej;
  • pokrywanie kosztów czasowego zakwaterowania lub udzielania schronienia;
  • koszty czynszu za wynajęty przez ofiarę lokal w sytuacji, gdy została ona zmuszona  do wyprowadzki z domu;
  • koszty bieżących zobowiązań czynszowych i opłat za energię elektryczną, i inne media 
  •  koszty dostosowania lokalu mieszkalnego lub domu jednorodzinnego do potrzeb osoby pokrzywdzonej przestępstwem w przypadku, gdy utrata sprawności fizycznej nastąpiła w wyniku przestępstwa;
Wszystkie cele o pokrycie których można wnioskować do funduszu zostały szczegółowo wyspecyfikowane na stronie internetowej Ministerstwa Sprawiedliwości:
https://bip.ms.gov.pl/pl/dzialalnosc/fundusz-pomocy-pokrzywdzonym-oraz-pomocy-postpenitenacjarnej/pomoc-pokrzywdzonym/

Tam też można znaleźć listę placówek, do których należy się zwrócić, ażeby uzyskać pomoc z funduszu.

adw. Maciej Kacprzak, wspólnika w Kancelarii Adwokacko Radcowskiej Kacprzak Kowalak sp.p. www.kacprzak.pl

środa, 6 kwietnia 2016

Mediacja w sprawach karnych

Postępowanie mediacyjne jest szerzej rozpowszechnione w sprawach cywilnych oraz rodzinnych, tym niemniej w sprawach karnych zyskuje coraz większą popularność.
Co do istoty mediacja  jest instrumentem procedury prawnokarnej pozwalającym stronom postępowania niejako wyręczyć sąd w rozstrzyganiu merytorycznym danej sprawy. Stanowi ona zezwolenie i jednocześnie zachętę ustawodawcy na polubowne załatwienie sprawy między stronami bez konieczności jej angażowania sądu (bądź innego organu procesowego). W zamian strony otrzymują gwarancję respektowania ugody przez inne podmioty w tym sądy czy organy ścigania.
Do mediacji może zostać skierowane w zasadzie każde postępowanie. Przepisy nie przewidują bowiem ograniczeń jeżeli chodzi np. o rodzaj przestępstw, których procedowanie nie mogłoby zostać objęte mediacją. Ustawodawca uregulował postępowanie mediacyjne oraz jego następstwa w kodeksie postępowania karnego (zwłaszcza w art. 23a), w kodeksie karnym i rozporządzeniu Ministra Sprawiedliwości w sprawie postępowania mediacyjnego w sprawach karnych.
Mediację prowadzi mediator, czyli osoba uprawniona do prowadzenia postępowania mediacyjnego w sprawach karnych. Postępowania mediacyjnego nie może jednak prowadzić osoba, której sprawa bezpośrednio dotyczy; małżonka, konkubenta, krewnego czy powinowatego któregokolwiek uczestnika sprawy karnej; występował w sprawie w innej roli, np. jako świadek, biegły, mecenas, sędzia czy prokurator (art. 40 k.p.k.), czynny zawodowo sędzia, prokurator, asesor prokuratorski, ławnik a także aplikant wymienionych zawodów, ławnik, referendarz sądowy, asystent sędziego, asystent prokuratora oraz funkcjonariusz instytucji uprawnionej do ścigania przestępstw, a także jeżeli istnieje okoliczność tego rodzaju, że mogłaby wywołać uzasadnioną wątpliwość co do bezstronności mediatora w danej sprawie (art. 41 k.p.k.).
Poza mediatorem w postępowaniu biorą udział wyłącznie oskarżony (podejrzany) i pokrzywdzony oraz ich przedstawiciele (obrońca oraz pełnomocnik), o ile zostali ustanowieni.
Zgodnie z art. 23a k.p.k o skierowaniu sprawę do mediacji postanawia sąd lub referendarz sądowy, a w postępowaniu przygotowawczym prokurator lub inny organ prowadzący to postępowanie. Skierowanie następuje na wniosek lub za zgodą oskarżonego i pokrzywdzonego. Postępowanie mediacyjne nie powinno trwać dłużej niż miesiąc. W uzasadnionych przypadkach organ, który skierował sprawę do postępowania mediacyjnego, na wniosek mediatora, może przedłużyć mediację, na czas niezbędny do zakończenia postępowania mediacyjnego (§ 17 ust. 2 rozporządzenia). Udział w postępowaniu mediacyjnym jest dobrowolny. Zgodę na uczestniczenie w postępowaniu mediacyjnym odbiera organ kierujący sprawę do mediacji lub mediator. Zgodę na mediację można cofnąć aż do zakończenia postępowania mediacyjnego (art. 23a § 4 k.p.k.).
Co do miejsca spotkania bądź spotkań mediacyjnych, to nie może to być budynek urzędowy (sądu, urzędu). Z reguły jest to siedziba mediatora, ale zdarza się, że mediacja przeprowadzana jest w miejscach nieformalnych np. w restauracji czy kawiarni.
Jeżeli nie jest możliwe bądź wskazane bezpośrednie spotkanie oskarżonego z pokrzywdzonym, mediator może przeprowadzić postępowanie mediacyjne w sposób pośredni, przekazując każdemu z uczestników mediacji informacje, propozycje i stanowiska zajmowane pozostałych stron mediacji.
Postępowanie przebiega następująco: mediator nawiązuje kontakt ze stronami, ustalając termin i miejsce spotkania z każdym z nich; przeprowadza z oskarżonym i pokrzywdzonym, w dogodnym dla nich miejscu i czasie, indywidualne lub wspólne spotkania wstępne, podczas których wyjaśnia oskarżonemu i pokrzywdzonemu cele i zasady postępowania mediacyjnego; przeprowadza spotkanie mediacyjne z udziałem oskarżonego i pokrzywdzonego; pomaga w sformułowaniu treści ugody między oskarżonym oraz pokrzywdzonym; sprawdza wykonanie zobowiązań wynikających z zawartej ugody (to ostatnie jest o tyle istotne, że strony mogą zawrzeć w ugodzie kwestię zapłaty zadośćuczynienia, które będzie płatne niezwłocznie, gdyż na przykład może warunkować skuteczność ugody). Na końcu mediator sporządza pisemne sprawozdanie z wyników postępowania mediacyjnego i przedstawia je organowi procesowemu. Rzecz jasna postępowanie mediacyjne prowadzi się w sposób bezstronny i poufny.
Jeżeli w mediacja nie przyniesie ugody, postępowanie karne merytorycznie toczy się dalej.
Jeżeli postępowanie mediacyjne zakończy się polubownie, to skutki ugody zależą od momentu i okoliczności jego wszczęcia. Najdogodniejszym dla oskarżonego rezultatem mediacji może być umorzenie postępowania karnego (aby do tego doszło muszą zostać spełnione przesłanki wymienione w art. 59a k.k.)
Jeżeli w sprawie, okoliczności nie pozwalają na umorzenie sprawy, sąd na podstawie art. 53 § 3 k.k. ma obowiązek wziąć pod uwagę pozytywnie zakończoną mediację przy  wymierzę  kary. Oznacza to, że oskarżony może liczyć na istotne złagodzenie kary.
Szczególne rozwiązania związane z mediacją uregulowane zostały w postępowaniu z oskarżenia prywatnego. Akt oskarżenia w tych sprawach, które dotyczą znieważenia, zniesławienia, naruszenia nietykalności cielesnej oraz lekkiego uszczerbku na zdrowiu, wytacza sam pokrzywdzony. W omawianych sprawach prywatnoskargowych prowadzi się obowiązkowo postepowanie pojednawcze, które może zostać zamienione na mediację. W wyniku mediacji w tego rodzaju sprawie dopuszczalne jest pojednanie się obejmujące również inne sprawy z oskarżenia prywatnego, toczące się pomiędzy tymi samymi stronami.
Należy jeszcze wskazać, że ugoda przed mediatorem ma wagę prawną ugody sądowej. Oznacza to, że w przypadku nie wywiązania się przez oskarżonego z zapłaty odszkodowania czy zadośćuczynienia, ugoda ta stanowi podstawę do skierowania sprawy do komornika. Stąd, na wniosek pokrzywdzonego, sąd lub referendarz sądowy nadaje klauzulę wykonalności ugodzie (art. 107 k.p.k.).

Na zakończenie należy podać, że zgodnie z art. 619 § 2 k.p.k., koszty postępowania mediacyjnego ponosi Skarb Państwa, co stanowi dodatkową zachętę do tego, aby z tego rozwiązania jak najczęściej  korzystać. 
adw. Damian Nowicki, współkpracownik Kancelarii Adwokacko Radcowskiej Kacprzak Kowalak sp. p. www.kacprzak.pl


piątek, 18 marca 2016

Co pokrzywdzony może wiedzieć o odbywaniu kary pozbawienia wolności przez osobę skazaną?


Osoby pokrzywdzone przestępstwem mają określone prawa informacyjne odnośnie zdarzeń związanych z odbywaniem przez skazanego kary pozbawienia wolności, w szczególności zaś odnośnie faktu opuszczeniem przez niego zakładu karnego.

Prawa te reguluje art. 168a kodeksu karnego wykonawczego. Organem realizującym te prawa jest sąd penitencjarny, który czuwa nad etapem wykonania kary względem skazanego.
Zasadniczo można je podzielić na dwie grupy: 1) prawa przysługujące na wniosek pokrzywdzonego, 2) prawa niezależne od wniosku pokrzywdzonego, które sąd penitencjarny musi stosować z urzędu, przy czym przepis jest tak skonstruowany, że prawa informacyjne na wniosek pokrzywdzonego są regułą, zaś działanie sądu z urzędu zarezerwowane jest jedynie dla określonej gdupy przestępstw (przestępstwa na tle seksualnym popełnione przez skazanego z zaburzeniami preferencji seksualnych oraz przestępstwa popełnione w zorganizowanej grupie) bądź w określonym wymiarze kary (powyżej 3 lat pozbawienia wolności za przestępstwo umyślne).

Pamiętajmy zatem że co do zasady ważne jest zgłoszenie (w formie wniosku) przez pokrzywdzonego żadania przekazywania informacji przez sąd penitencjarny o fakcie skazania. O prawie zgłoszenia takiego wniosku sąd jest zobowiązany pouczyć pokrzywdzonego. Brak takiego pouczenia skutkuje przywróceniem pokrzywdzonemu prawa do zgłoszenia wniosku.

A o czym sąd musi informować pokrzywdzonego? 

Sąd penitencjarny jest zobowiązany informować o:
  • zwolnieniu skazanego z zakładu karnego po odbyciu kary, 
  • o ucieczce skazanego z zakładu karnego,  
  • o wydaniu decyzji o udzieleniu skazanemu:

1)  przepustki
2)  czasowego zezwolenia na opuszczenie zakładu karnego bez dozoru lub bez konwoju funkcjonariusza Służby Więziennej albo asysty innej osoby godnej zaufania
3)  przerwy w wykonaniu kary,
4)  warunkowego zwolnienia.

Zatem należy pamiętać, że pokrzywdzonemu przysługują prawa informacyjne w zakresie odbywania kary pozbawienia wolności przez skazanego.

adwokat Maciej Kacprzak z Kancelarii Adwokacko Radcowskiej Kacprzak Kowalak w Poznaniu, www.kacprzak.pl

Niniejszy wpis ma charakter wpisu gościnnego z bloga: www.violatiolex.wordpress.com


sobota, 17 października 2015

Przestępstwa pokrzywdzenia wierzycieli

W sytuacjach, w których nasze prawa są naruszane przez inne osoby można szukać ochrony prawnej korzystając zarówno z przepisów prawa prywatnego (cywilnego, rodzinnego czy gospodarczego), jak i prawa karnego. Przykładowo: osoba pomówiona może dochodzić zadośćuczynienia przed sądem cywilnym i zarazem ścigać sprawcę przed sądem karnym, (w drodze prywatnego aktu oskarżenia); unikanie płacenia alimentów grozi egzekucją komorniczą, ograniczeniem władzy rodzicielskiej, ale może prowadzić także do skazania wyrokiem karnym; członek zarządu spółki z o. o., który nie złoży w terminie wniosku o upadłość ryzykuje nie tylko odpowiedzialnością za długi spółki, ale również sankcją karną, o tyle dotkliwą, że może być połączona z orzeczeniem zakazu prowadzenia działalności gospodarczej.

Innym stosunkowo często spotykanym przykładem jest ochrona jaka służy wierzycielowi przed nieuczciwym działaniem dłużnika, który celowo uszczupla majątek, utrudniając w ten sposób spłacenie długu, czyli jat potocznie byśmy powiedzieli- ucieka z majątkiem. Nieuczciwy dłużnik może udaremnić bądź utrudnić zaspokojenie wierzyciela w różnoraki sposób, np. poprzez usunięcie, zniszczenie, ukrycie, sprzedaż, darowiznę, czy obciążenie składników majątku. W prawie cywilnym, klasycznym instrumentem chroniącym wierzyciela przed tymi czynnościami, jest przede wszystkim uregulowana w art. 527-536 k.c. tzw. skarga pauliańska. Pozwala ona uznać za bezskuteczną czynność prawną, wskutek której osoba trzecia uzyskała korzyść majątkową z majątku dłużnika, o ile jednak dłużnik ten działał ze świadomością pokrzywdzenia wierzycieli, a osoba trzecia o tym wiedziała lub powinna wiedzieć.

Niezależnie od wniesienia tzw. skargi pauliańskiej, można (a w niektórych przypadkach nawet należy) równolegle zawiadomić organy ścigania o możliwości popełnienia przestępstwa przez dłużnika. Pozwala to bowiem uzyskać więcej dowodów dla sprawy cywilnej, ułatwia wygrać proces, jeżeli prokurator oskarży osobę trzecią o współudział w pokrzywdzeniu wierzyciela. W efekcie, dzięki zainicjowaniu sprawy karnej, rosną szansę skutecznego wyegzekwowania długu.

Kodeks karny sankcjonuje kilka nieuczciwych zachowań dłużników. Czyny te opisano w rozdziale XXXVI. Najpowszechniej spotykane, omawiane typy przestępstw unormowano w art. 300 k.k.  Są to tzw. przestępstwa udaremnienia lub uszczuplenia zaspokojenia wierzyciela. W § 1 przepisu przewidziano odpowiedzialność dłużnika, który, w razie grożącej mu niewypłacalności lub upadłości, udaremnia lub uszczupla zaspokojenie swojego wierzyciela przez to, że usuwa, ukrywa, zbywa, darowuje, niszczy, rzeczywiście lub pozornie obciąża albo uszkadza składniki swojego majątku. Czynność sprawcza musi zatem cechować się doprowadzeniem dłużnika do takiego stanu w którym bądź w ogóle nie posiada on majątku, z którego mógłby opłacić wierzyciela bądź majątek jego doznał uszczuplenia, wskutek którego całkowite zaspokojenie wierzyciela jest niemożliwe. Przez udaremnienie rozumie się całkowite zniweczenie możliwości zaspokojenia wierzyciela, zaś przez uszczuplenie – takie zmniejszenie majątku dłużnika, które pozwala jedynie na częściowe zaspokojenie wierzyciela.
Przestępstwo to można popełnić jedynie umyślnie, a zatem w sytuacji, kiedy sprawca działa z zamiarem jego popełnienia albo przewidując możliwość jego popełnienie godzi się na takie zachowanie, które prowadzi do naruszenia normy karnej. Czynu zabronionego dopuścić się może nie tylko dłużnik, lecz także osoba, która prawnie zajmuje się  sprawami majątkowymi dłużnika. Kara za dopuszczenie się omawianego czynu wynosi do 3 lat pozbawienia wolności. Co istotne, jeżeli pokrzywdzonym wierzyciele, nie jest Skarb Państwa, ściganie odbywa się na wniosek wierzyciela. Zaostrzona kara (do 8 lat więzienia) grozi sprawcy czynu, który wyrządzi szkodę wielu wierzycielom (§ 3).

Nieco zmodyfikowanym typem czynu zabronionego jest czyn z art. 300 § 2 k.k. Zgodnie z nim karze do 5 lat pozbawienia wolności podlega przestępca, który w celu udaremnienia wykonania orzeczenia sądu lub innego organu państwowego, udaremnia lub uszczupla zaspokojenie swojego wierzyciela przez to, że usuwa, ukrywa, zbywa, darowuje, niszczy, rzeczywiście lub pozornie obciąża albo uszkadza składniki swojego majątku zajęte lub zagrożone zajęciem, bądź usuwa znaki zajęcia. To przestępstwo następuje w przypadku, kiedy wierzyciel uzyskał już tytuł wykonawczy przeciwko dłużnikowi, co pozwala mu skierować sprawę do komornika. W przeciwieństwie do wcześniejszych typów czynu zabronionego, § 2 można naruszyć wyłącznie, jeśli ma się zamiar pokrzywdzenia wierzyciela w opisany sposób.

Inne formy pokrzywdzenia wierzycieli dostarcza art. 301 k.k. sankcjonujący wytransferowanie majątku dłużnika do innego podmiotu. W § 1 przepisu mowa jest o dłużniku, który działa przeciwko kilku wierzycielom w ten sposób, że tworzy (będąc już dłużnikiem) nową jednostkę gospodarczą (formę działalności gospodarczej), na którą przenosi składniki swojego majątku i uniemożliwia zaspokojenie ich należności. Czyn ten jest zagrożony karą pozbawienia wolności do lat 5. Podobna sankcja grozi osobie, która w opisanych wyżej okolicznościach doprowadza do swojej upadłości czy niewypłacalności. § 3 z kolei dotyczy sprawcy, który lekkomyślnie doprowadza do swojej niewypłacalności albo upadłości, w szczególności trwoniąc majątek, czy zawierając transakcję lub zaciągając zobowiązania w sposób sprzeczny z zasadami gospodarowania.

Szczególną formą pokrzywdzenia wierzycieli zawiera art. 302 § 1 k.k. Sankcjonuje on wybiórcze zaspokajanie wierzycieli. Zgodnie z z tym przepisem, kto w razie grożącej mu niewypłacalności lub upadłości, nie mogąc zaspokoić wszystkich wierzycieli, spłaca lub zabezpiecza tylko niektórych, czym działa na szkodę pozostałych, podlega karze pozbawienia wolności do lat 2. Przepis ten dotyczy zatem sytuacji faworyzowania niektórych wierzycieli. Pozornie wydaje się taki czyn za legalny, ale tak nie jest, jeżeli ma świadomość, że uniemożliwia zaspokojenie pozostałych wierzycieli. Co niezwykle ważne dla pokrzywdzonych wierzycieli, nie ma znaczenia, czy sprawca faktycznie wyrządzi im szkodę, liczy się sam fakt dokonania czynności prawnej. Wyrażenie "kilku" wierzycieli oznacza, że musi ich być co najmniej trzech.

Prawodawca przewidział szeroką ochronę karnoprawną dla pokrzywdzonych wierzycieli. Co ważne, proces karny nie wiąże się wyłącznie ze skazaniem nieuczciwego dłużnika. Wszak, jak wskazano wyżej, ustalenia dokonane przez sąd karny, a zwłaszcza skazanie sprawcy, mogą istotnie wpłynąć na wygranie skargi pauliańskiej. Ponadto, skazując dłużnika, sąd karny może orzec środki karne na rzecz wierzyciela, w tym dalsze świadczenia pieniężne.


Damian Nowicki – adwokat w Kancelarii Adwokacko-Radcowskiej Kacprzak Kowalak z siedzibą w Poznaniu www.kacprzak.pl